Agnieszka. Darek. Szaleni ludzie (pozytywnie), szalony dzień (naprawdę)...
Pewnego razu zapytali się, czy zrobię im zdjęcia na ślubie i weselu. Czemu ja? Bo robisz inne zdjęcia niż inni. Nasz ślub też będzie inny. Eeeee? to znaczy? No....przyjedziemy do ślubu parowozem, ślub będzie przy torach, a wesele na 30m2 u nas w Rosnowiaku (knajpeczka w Rosnowie :))  ..... słysząc tyle różnych nietypowych zmiennych zacząłem się zastanawiać czy nie wejść w to na poważnie. A jakiś harmonogram dnia? kluczowe momenty? Eeee...nie mamy harmonogramu. Przyjeżdżamy parowozem, od razu ceremonia ślubna, a potem jakoś będzie szło. No jak to usłyszałem, to wiedziałem że muszę wziąć udział w tym szalonym przedsięwzięciu. I tak też było... Żebyście słyszeli głośne "Coooo, czym oni jadą?" pani urzędniczki z gminy jak się dowiedziała że "państwo młodzi" za 5 minut przyjadą parowozem....
Dzień inny niż wszystkie. Kolejność zdarzeń? Przypadkowa. Tak wyszło. Tak było. Ale było spontanicznie, na luzie, z uśmiechem. Dla wszystkich. Nie byłem jeszcze na tak  bezstresowym ślubie i weselu. Nie mówię że niektórym łezka nie pociekła ;)
A zresztą....poniżej zobaczcie sami. Od przygotowań do wesela ;)

Submit
Thank you!
Back to Top